Zbiórka

Terapia VAC – moja jedyna szansa na wygojenie rany
Paweł Biernat, 37 lat
- Cel zbiórki: Leczenie rany, rehabilitacja, powrót na wózek
- Diagnoza: Porażenie czterokończynowe, ropień pośladka
- Lokalizacja: Niepołomice
- Rozpoczęcie: 25.07.2026
- Zakończenie: : 31.03.2027
Opis zbiórki
Mam na imię Paweł i mam 37 lat. Moja historia rozpoczęła się 12 sierpnia 2012 roku w Sielpi. Byłem wówczas zaledwie dziewięć miesięcy po ślubie. Razem z moją żoną Sylwią i grupą znajomych wyjechaliśmy na czterodniowy urlop. Miał to być czas odpoczynku, radości i wspólnych chwil. Niestety już drugiego dnia nasze życie zmieniło się bezpowrotnie. W wyniku nieszczęśliwego wypadku doznałem złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, czego skutkiem było porażenie czterokończynowe. W jednej chwili straciłem sprawność i musiałem zmierzyć się z rzeczywistością, której nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, dopóki sam jej nie doświadczy. Kolejnym etapem była codzienna, niezwykle bolesna i wyczerpująca rehabilitacja. Dzięki niej udało mi się częściowo odzyskać sprawność rąk oraz nauczyć się funkcjonować na wózku inwalidzkim, na którym poruszam się już od 14 lat. Gdy nasze życie zaczęło się powoli stabilizować, a ja mogłem poruszać się na wózku i wykonywać w domu drobne codzienne czynności, w 2022 roku pojawiła się kolejna ciężka choroba – wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Od tego momentu rozpoczęła się kolejna, niezwykle trudna walka o zdrowie i życie. Przeszedłem sepsę oraz szereg poważnych operacji, w tym resekcję prawej kości udowej z powodu rozległego stanu zapalnego, leczenie rozległej odleżyny okolicy kości krzyżowej wraz z przeszczepem mięśni i skóry, a także zdiagnozowano u mnie zapalenie kości i szpiku obejmujące odcinek piersiowo-lędźwiowo-krzyżowy kręgosłupa. Konieczne było przeprowadzenie skomplikowanej operacji stabilizacji kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego. Wiązało się to z sześciomiesięczną hospitalizacją oraz długotrwałą, intensywną antybiotykoterapią. Niestety po około roku doszło do uszkodzenia stabilizacji, w wyniku czego wszczepione instrumentarium zaczęło przebijać się przez skórę, powodując kolejne cierpienie i dalsze komplikacje zdrowotne. Kiedy wydawało się, że los nie jest już w stanie bardziej mnie doświadczyć, podczas profilaktycznych badań w szpitalu zdiagnozowano u mnie ropień prawego pośladka. Zabieg polegał na nacięciu i zdrenowaniu ropnia i początkowo wydawał się rutynową procedurą. Niestety jego następstwem była głęboka, otwarta rana o głębokości ponad 11 centymetrów, która do dziś nie chce się zagoić. To właśnie ta rana odebrała mi możliwość korzystania z wózka inwalidzkiego – jedynego środka, który przez ostatnie lata pozwalał mi zachować choć odrobinę samodzielności i aktywnie uczestniczyć w życiu mojej rodziny. Dziś całe dnie i noce spędzam w łóżku, a każdy dzień jest walką z bólem, ograniczeniami i niepewnością. Przez cały ten czas nie jestem jednak sam. Każdego dnia towarzyszą mi moja żona oraz nasza 13-letnia córka. Z ogromnym poświęceniem pomagają mi w codziennych czynnościach, wspierają mnie w najtrudniejszych chwilach i dodają sił do dalszej walki. Choć każdego dnia starają się być dla mnie oparciem, wiem, jak bardzo przeżywają moje cierpienie i jak trudno jest im patrzeć na ból oraz bezradność osoby, którą kochają. Z uwagi na mój stan zdrowia zostałem uznany za osobę niezdolną do samodzielnej egzystencji. Oznacza to, że w codziennym życiu potrzebuję pomocy drugiej osoby niemal przy każdej czynności – od porannej toalety, przez zmianę pozycji, aż po najprostsze czynności dnia codziennego. Tę niezwykle odpowiedzialną rolę od lat pełni moja żona. Zrezygnowała z pracy zawodowej, aby móc zapewnić mi całodobową opiekę i być przy mnie każdego dnia. Każdego miesiąca stajemy przed trudnym wyzwaniem, jak pogodzić codzienne wydatki z wydatkami związanymi z moim leczeniem. Choć robimy wszystko, co w naszej mocy, nasze możliwości finansowe nie pozwalają nam samodzielnie sfinansować specjalistycznej terapii oraz zakupu niezbędnych materiałów medycznych. Jedyną realną szansą na wygojenie rany jest specjalistyczna terapia podciśnieniowa z wykorzystaniem urządzenia VAC. To nowoczesna metoda leczenia, która wspomaga ukrwienie tkanek, pobudza proces ziarninowania oraz umożliwia stopniowe zamykanie rany od wewnątrz. Jest to jednak proces długotrwały, wymagający cierpliwości, systematycznego leczenia oraz stosowania specjalistycznych materiałów medycznych. Opatrunki umieszczane w ranie muszą być wymieniane co najmniej dwa razy w tygodniu, aby terapia mogła przebiegać prawidłowo i przynosić oczekiwane efekty. Dodatkowym obciążeniem są specjalne zbiorniki na wydzielinę, które podczas terapii bardzo szybko się zapełniają i również wymagają regularnej wymiany. To kolejny niezbędny element leczenia, który znacząco zwiększa jego koszty. Niestety skuteczność tej terapii wiąże się z bardzo wysokimi wydatkami, które z każdym tygodniem coraz bardziej przekraczają nasze możliwości finansowe. Dlatego dziś zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie mojej zbiórki. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to dla mnie nie tylko pomoc finansowa, ale przede wszystkim szansa na dalsze leczenie i odzyskanie nadziei. Dzięki zebranym środkom będę mógł kontynuować terapię podciśnieniową VAC, zapewnić sobie niezbędne opatrunki oraz pozostałe materiały medyczne potrzebne do leczenia rany. Wierzę, że skuteczne wygojenie rany pozwoli mi ponownie usiąść na wózku inwalidzkim i wrócić do rehabilitacji, która od lat daje mi szansę na utrzymanie sprawności i większą samodzielność. Z całego serca dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się wesprzeć moją walkę. Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie mojej zbiórki i każde dobre słowo. Państwa życzliwość i okazane wsparcie dają mi oraz mojej rodzinie nadzieję, że uda się pokonać kolejną przeszkodę na drodze do zdrowia. Wierzę, że z Państwa pomocą uda mi się dokończyć leczenie, wrócić do rehabilitacji i ponownie odzyskać choć część samodzielności. Za każdą okazaną pomoc dziękuję z całego serca. Paweł
Wpłaty
- Wpłata anonimowa 1 dni temu50 zł
- X 1 dni temu50 zł
- Tomasz 1 dni temu20 zł
- M. A. 2 dni temu200 zł
- Wpłata anonimowa 2 dni temu10 zł
Dużo zdrówka ❤️
- Ania i Czesiek 2 dni temu100 zł
- Kaśka 3 dni temu20 zł
Nie bój się. Wierz tylko.
- Wpłata anonimowa 3 dni temuX zł
- Joanna 3 dni temu200 zł
- Jarosław Chlebda 3 dni temu500 zł