KUBUŚ NASZ MAŁY-WIELKI WOJOWNIK
Kubuś urodził się w 31 tygodniu ciąży, otrzymał 2punkty w skali Apgar – tylko i aż za bijące serduszko.
Mimo iż to serduszko zatrzymało się kilka razy, a rokowania lekarzy nie dawały szans na przeżycie to te samo serduszko utrzymało Kubusia przy życiu i dało szanse na dalszą walkę. Codzienna walka naszego syna to nie tylko koszty leków, wizyt, dojazdów, terapii, ale także zakup sprzętów które są liczone w tysiącach oraz zagraniczne turnusy neurorehabilitacyjne, które są drogie, ale przynoszą rezultaty i postęp. Niestety w Polsce nie ma tego typu leczenia i jesteśmy zmuszeni jechać autem 3 000km, 3-4 razy w roku aby utrzymać dotychczasowy efekt i osiągać progres w leczeniu syna. Stąd nasz apel do Państwa, a wręcz wołanie o pomoc – jeżeli mają Państwo możliwość i chęć pomocy prosimy o wparcie. Każda forma pomocy jest cegiełką dzięki której nasz synek ma szanse na progres.
Z góry dziękujemy z całego serca za wrażliwość, zrozumienie, wsparcie, za każdą wpłatę oraz udostępnienie zbiórki.
